Złotokłos – nic się nie dzieje bez przyczyny…

Tak zwane przypadki są zwykle konsekwencją splotu działań, spotkań lub wpływu środowiska, w którym się obracamy.

Bo to, że Jan Orsetti kupił majątek Szczaki w 1896 roku wynikało z co najmniej dwóch powodów:

  • Po pierwsze miał za co – wiano żony plus odprawa rodzinna
  • Po drugie – jego rodzina miała tradycje zarówno kupieckie jak i ziemiańskie

Złotokłos źródło – archiwum prywatne Edward Fruba

Te dwie kwestie wraz z obyciem na salonach Warszawy skłoniło go do poszukania swej siedziby w nieodległej wsi z ciekawym pałacem oraz chylącą się gospodarką, ale otwierającym nowe możliwości kanałem dystrybucyjnym w postaci linii kolejowej.

Pałacyk źródło – archiwum – kronika SP Złotokłos

Rozpoczyna więc prace nad reorganizacją prac w folwarku, pozyskania pieniędzy na unowocześnienie produkcji rolnej oraz rozmów na temat przyszłej stacji Kolei Grójeckiej wtedy jeszcze w Szczakach.

Wybuch I wojny światowej spowalnia rozwój zarówno kolei jak i majątku. Gdy wreszcie się kończy zostaje po niej spalony pałac i splądrowane gospodarstwo. By ruszyć dalej potrzebne są nowe fundusze, a interesy nie idą po myśli.

Na warszawskich salonach pojawia się temat miast satelickich wobec Warszawskiej aglomeracji.  Ruszają prace na terenie dzisiejszej Podkowy Leśnej i Zalesia, a w 1924 roku na rynku pojawia się Złoty Polski i Złotokłos – miasto ogród .

Plany są ambitne i dalekosiężne – uzdrowisko, kurort z kasynem itd. Szerokie aleje,  siatka prostopadłych ulic place zabaw i parki,  wszystko rozrysowane na kartach papieru.

Niestety w 1926 roku dla Jana Orsettiego przychodzi koniec ziemskiej wędrówki, a dla Złotokłosu lata pozyskiwania pierwszych osadników i inwestorów.

Hrabia Wojciech Rostworowski źródło – Polona

Potem na scenę wkracza hrabia Wojciech Rostworowski, który mając informacje od rodziny o ciekawym projekcie do kupienia z dobrą komunikacją do Warszawy (35 minut do Placu Unii Lubelskiej!)

I gdy wszystko już było na dobrej drodze znowu wojna…

Po wojnie zmiana władzy – wszystko jest nasze więc …niczyje

Po folwarku nie ma śladu – kamienie z jego podwórza posłużą do utwardzenia ulicy 3-ciego Maja, willa senatora przeszła do historii i tylko pozostałe stawy rybackie wskazują, że było tu niegdyś gospodarstwo.

Dopiero lata osiemdziesiąte to początek nowego rozdziału – Złotokłos podnosi się z marazmu i rozpoczyna rozbudowę, której świadkami jesteśmy do dziś.

Krzysztof Majewski